Dziś Rosja zagra na Stadionie Narodowym z Grecją. Uliczna bitwa z Polakami zjednoczyła zwaśnione do tej pory grupy rosyjskich pseudokibiców. Na forach internetowych umawiają się „szalikowcy” Spartaka, brygady Zenitu i Wikingowie Lokomotivu. Kilkuset rosyjskich chuliganów rzuciło oficjalne wyzwanie polskim „szalikowcom”. Portal Live News informuje, że warszawskiej policji w uniknięciu burd pomagają rosyjscy eksperci. Ich rolą jest ustalenie miejsc pobytu i pomoc w zatrzymaniu liderów bandyckich grup.
Jednocześnie portal ostrzega wszystkich, którzy chcieliby zakłócić porządek w trakcie Euro2012, że polska policja będzie działać zdecydowanie, używając wszystkich dostępnych środków i metod. Tymczasem rosyjska policja wzmocniła ochronę budynku polskiej ambasady w Moskwie. Oprócz patroli policyjnych, przed wejściami dyżurują funkcjonariusze specnazu w polowych mundurach. W pobliżu zaparkował też autobus, w którym znajduje się oddział rezerwowy rosyjskich policjantów. Agencja Interfax pisze, że są to zapewne działania mające zapobiegać ewentualnym incydentom ze strony rosyjskich pseudokibiców. Według agencji, nie można wykluczyć ewentualnego odwetu chuliganów za napaść polskich „szalikowców” na rosyjskich kibiców.

