Na pytanie dziennikarza o to, czy prezydent Komorowski zaniedbał śledztwo w sprawie katastrofy, Kaczyński odpowiedział: - Jego kancelaria w ogóle się tą sprawą nie zajmowała. Gdyby Polska miała normalny system polityczny, Komorowski i Tusk musieliby ustąpić. Ich moralna i polityczna odpowiedzialność za tę katastrofę jest oczywista. Nie mówię o zarzutach prawnych czy kryminalnych, te rządzą się innymi kryteriami. Oni prowadzili ostrą polityczną kampanię przeciwko zmarłemu prezydentowi Polski, która naruszyła jego bezpieczeństwo. Wizytę w Smoleńsku przeprowadzono w sposób, który ogromnie zagroził jego bezpieczeństwu.

- Gdyby między Polską i Rosją przestrzegano normalnych procedur albo gdyby Unia Europejska była zdolna do interwencji, nie doszłoby do tego. Jesteśmy zainteresowani dotarciem do prawdy – powiedział prezes PiS na temat wysłania listu do amerykańskiego Kongresu z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

- Ten wzrost agresji w polityce jest wyłącznie jednostronny. Przypuszcza się na nas atak, bo jesteśmy uważani za zagrożenie dla establishmentu postkomunistycznego. I szczerze mówiąc jesteśmy zagrożeniem. Nie ma co tego ukrywać – odpowiedział Kaczyński na pytanie dziennikarza o wzrost agresji w polskiej polityce w kontekście niedawnego zamachu na łódzkie biuro PiS.

Dziennikarz spytał również o to, czy rzeczywiście w stosunkach polsko-rosyjskich po katastrofie smoleńskiej dokonał się pozytywny zwrot. - Wolałbym nie mówić o pozytywnych skutkach katastrofy, w której zginął mój brat-bliźniak, jego żona, nasi przyjaciele i tyle innych osób. Rosjanie zręcznie to rozegrali. Znaleźli słaby punkt - premiera Tuska. On natychmiast przyjął kondolencje i publicznie uścisnął się z Władymirem Putinem. Ustawił się w pozycji, w której będzie musiał wziąć na własne barki wszelkie winy Rosjan. Byłem tego dnia na lotnisku w Smoleńsku i zaproponowano mi to samo, ale odmówiłem. Brytyjski premier David Cameron później gratulował mi tej decyzji – powiedział Jarosław Kaczyński.

roja/Newsweek.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »