Na kilkudziesięciostronicowym dokumencie, do którego dotarła „GPC", widnieje pieczątka: „Zgodnie z oryginałem. Komitet śledczy przy Prokuraturze Federacji Rosyjskiej. Główny Urząd Śledczy”.
To ekspertyza z 29 kwietnia 2010 r. zawierająca wyniki badań genetycznych szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej. To właśnie na ten dokument powoływał się 28 września 2012 r. prokurator generalny Andrzej Seremet, kwestionując wiarygodność rodzin, które rzekomo źle zidentyfikowały ciała, w wyniku czego doszło do ich zamiany.
Z dokumentu wynika, że katastrofa „na odcinku przylegającym do lotniska Siewiernyj” miała miejsce 20 kwietnia 2010 r., czyli dziesięć dni później. Rosjanie pomylili także godzinę. Według ich prokuratury do tragedii doszło o 11:00.
eMBe/GPC/Niezalezna.pl

