Pismo informujące o przedłużeniu śledztwa przez rosyjską prokuraturę otrzymała Małgorzata Wassermann, córka posła Zbigniewa Wassermanna. – Z jego treści wynika, że rosyjskie postępowanie zostało przedłużone do 10 lutego. A ja zostałam o tym fakcie poinformowana jako osoba uznana w tym śledztwie za pokrzywdzoną – mówi.

- Nie otrzymaliśmy od strony rosyjskiej żadnych dokumentów czy informacji o tym, ilu osobom i komu przyznano status pokrzywdzonego – mówi płk Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Wyjaśnia, że na wniosek rosyjskich śledczych nasi prokuratorzy doręczyli 71 bliskim ofiar decyzję o przedłużeniu śledztwa, choć według polskich śledczych status pokrzywdzonych ma ok. 200 osób.

Status ten ważny dla bliskich ofiar. – Osoba pokrzywdzona może np. zaskarżyć decyzję kończącą śledztwo czy ubiegać się o wgląd w akta – wyjaśnia mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik pięciu rodzin ofiar, w tym Jarosława Kaczyńskiego. – Gdyby np. tak jak w przypadku raportu MAK prokuratura obarczyła wyłączną winą za katastrofę polskich pilotów i umorzyła śledztwo, to nie mając statusu pokrzywdzonego, nie można się na to zażalić. W razie niekorzystnego rozstrzygnięcia prokuratury osobie ze statusem pokrzywdzonej łatwiej też walczyć przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu - dodaje Rogalski.

eMBe/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »