Fronda.pl: Czy sukces rosyjskiej partii Centrum Zgody w wyborach na Łotwie oznacza wzrost wpływu Rosji na politykę tego bałtyckiego kraju?

Paweł Siarkiewicz*: Przede wszystkim ten sukces nie jest aż tak wielki, jak przedstawiają go polskie media. Oczywiście to najlepszy wynik tego ugrupowania w jego historii, ale nie oznacza jego zwycięstwa. Wynika on bowiem z monopolizacji elektoratu rosyjskiego na Łotwie; partia Tatiany Żdanow została zmarginalizowana, Rosjanie obawiali się, że głosując na ugrupowanie, które w sondażach nie przekraczało progu wyborczego, będą marnować swoje głosy. Pewną liczbę wyborców przyciągnął także fakt, iż CZ było w opozycji w okresie kryzysu ekonomicznego. Do tego doszło poparcie ze strony mediów rosyjskojęzycznych.

Centrum Zgody poszerzyło swój elektorat o Łotyszy?

Raczej nie. Na pewno wśród jego wyborców są ludzie, głównie biedniejsi i emeryci, których skusiły postulaty lewicowe. CZ nie chciało także być traktowane jako ugrupowanie rosyjskie – zrezygnowało z radykalnych postulatów, starało się umieszczać na listach także wielu Łotyszy. Ale i tak do parlamentu, poza nielicznymi wyjątkami, dostali się sami Rosjanie.

Łotewscy Rosjanie są więc skazani na wieczne pozostawanie w opozycji?

Centrum Zgody to partia pragmatyczna. Jej politycy wiedzą, że głosząc radykalne postulaty będą postrzegani jako ekspozytura rosyjskich interesów, a tych obywatele krajów bałtyckich bardzo się boją. Chcą być postrzegani przede wszystkim jako partia lewicowa. Teraz rząd sformuje zwycięska „Jedność” z Unią Rolników i Zielonych, ale historia łotewskiego parlamentu pokazuje, że musimy się liczyć z powstaniem kilku rządów w tej kadencji. Wejście do koalicji partii rosyjskiej jest więc całkiem możliwe.

Relacje między Łotyszami a Rosjanami zmieniają się?

Podział jest nadal bardzo wyraźny. Także wobec różnic etnicznych ogniskuje się w dużej mierze podział sceny politycznej – Łotysze to prawica, Rosjanie to lewica. Na pewno byłoby jednak dobrze dla integracji tego kraju, gdyby doszło do większej zgody między przedstawicielami tych dwóch narodów. Powstanie rządu koalicyjnego, w którym swoje miejsce znaleźliby także przedstawiciele CZ, mógłby w tym dopomóc. I gdyby Rosjanie zrezygnowali np. z forsowania rosyjskiego jako języka urzędowego w kraju i skupili się na postulatach lewicowych, taki rząd mógłby funkcjonować.

Rozmawiał Stefan Sękowski.

*Paweł Siarkiewicz – ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »