Przywódca ugrupowania powiązanego z Al-Kaidą wezwał dżihadystów z Kaukazu do przypuszczenia ataku na Rosję.
"Wzywam mudżahedinów do wsparcia naszych braci z Syrii w walce. Jeśli Rosjanie zabijają ludność cywilną w naszym kraju, my zabijajmy ludność w ich kraju. Jeśli zabijają naszych żołnierzy, ich żołnierze też muszą zginąć. Oko za oko, ząb za ząb" - grzmiał przywódca Frontu Al-Nusra.
Mohamad al-Golani wezwał do ataku na Rosję w opublikowanym w serwisie Youtube nagraniu. Prócz wezwania do walki i rozpoczęcia ataków na państwo Władimira Putina al-Galani przypominał rebeliantom z Syrii o konieczności zjednoczenia i wspólniej walki przeciw wrogom. Wieszczył też rychłą klęskę wojsk Kremla w Syrii.
"Odłóżcie na bok wzajemne waśnie i spory, aż do czasu upadku zachodniej agresji i rosyjskiej kampanii na ziemi syryjskiej" - mówił w swoim wystąpieniu.
Rosyjska policja złapała terrorystów planujących zamach bombowy, prawdopodobnie na stację metra w Moskwie. W mieszkaniu, do którego wdarli się antyterroryści, trzej zamachowcy konstruowali ładunek wybuchowy o wadze prawie 5 kilogramów.
Odpalenie takiej bomby na zatłoczonej stacji metra w Moskwie doprowadziłoby do rzezi. Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji oficjalnie przyznała, że część z 15 zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn przeszła szkolenie w syryjskich obozach ISIS. Zamach miał być prawdopodobnie odwetem za bombardowania i rakietowy ostrzał prowadzony przez Rosjan w Syrii. Samoloty rosyjskich sił powietrznych działają tam od kilkunastu dni, wspierając ofensywę żołnierzy wiernych prezydentowi al-Assadowi.
emde/rt.com
