W sobotę, w godzinach popołudniowych, odbyło się spotkanie urzędników miejskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego z przedstawicielami rosyjskich kibiców. Podczas spotkania zostały ustalone szczegóły dotyczące dotarcia Rosjan na wtorkowy mecz z Polską. - Spotkanie przebiegało w bardzo rzeczowej i życzliwej atmosferze - mówi Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza. Obie strony uzgodniły jednak, że nie będą na razie informować o trasie, ani o miejscu i godzinie zbiórki. - Oczywiście ta informacja rozejdzie się między kibicami z Rosji. Nam zależy, żeby to było święto sportu i liczymy, że atmosfera będzie tylko sportowa - mówi Kłąb.
Już po spotkaniu dziennikarze dowiedzieli się, że marsz rozpocznie się przed Muzeum Wojska Polskiego, a więc kibice przejdą tylko wiaduktem i mostem Poniatowskiego. - Od razu jeszcze raz oświadczamy, że nie chcielibyśmy, żeby przejście rosyjskich kibiców na stadion miało jakikolwiek podtekst polityczny. Mówimy "Futbol i kibice są poza polityką". Nas interesuje tylko sport i futbol jako gra - powiedział Aleksandr Szprygin, szef Wszechrosyjskiej Unii Kibiców.

