Według oficjalnego stanowiska stowarzyszenia kibiców reprezentacji Rosji marsz, który miałby przejść ulicami po meczu z Polską będzie miał charakter "sportowy, a nie polityczny". "Chcemy żeby wszystko odbyło się godnie, spokojnie i zgodnie ze wszystkimi przepisami – głosi stanowisko Stowarzyszenia Rosyjskich Kibiców". Liderzy Stowarzyszenia Kibiców Rosyjskich jeszcze dziś wieczorem mają przyjechać do Warszawy, by osobiście ustalić szczegóły przemarszu.


Dyrektor stołecznego biura bezpieczeństwa i zarządzenia kryzysowego pani Ewa Gawor powiedziała w TVN 24, że to nie jedyne zgromadzenie, które zostało zgłoszone do władz Warszawy w czasie turnieju Euro 2012. Przypomniała, że m.in. na 10 kwietnia jest już zgłoszony wniosek na przemarsz związany z kolejną miesięcznicą katastrofy prezydenckiego Tu-154M pod Smoleńskiem. Dodała na koniec: Jeżeli spełnią wymogi formalne, to nie widzę przeszkód.

 

Pani Gawron mogłaby trochę pomyśleć zanim powie coś publicznie. Sam fakt, że tylko Rosjanie jako nacja obcego państwa chce publicznie demonstrować w naszej stolicy, to sygnał, że nie chodzi o żadne sportowe dyrdymały, ale o polityczną manifestacje. Dlaczego na taki pomysł nie wpadli kibice hiszpańscy, włoscy czy niemieccy? Jeśli dojdzie do sytuacji, że będziemy widzieć manifestacje rosyjskich kibiców z koszulkami z sierpem i młotem, Pani Gawron powinna stracić pracę, bo stanie się odpowiedzialna za wszelkie konsekwencje takiego przemerszu. Polska to nie jakiś plac zabaw dla manifestacji obcych ideologii (antypolskich, należy dodać). Bezczelnością jest również zrównywać demonstracje np. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej z przemarszem fanów rosyjskiej drużyny, nie wiem czy pani Gawron naprawdę zasługuje na piastowanie stanowiska w urzędzie miasta Warszawa.

 

sm/onet.pl