- Jesteśmy sąsiadami, chociażby poprzez Obwód Kaliningradzki. Dlatego powinniśmy mieć normalne stosunki – powiedziała Magdalena Ogórek w rosyjskiej telewizji.

- Prawdopodobnie was zaskoczę, ale w czasie kampanii prezydenckiej częściej byliśmy pytani nie o aborcję, ale o to kiedy znormalizujemy nasze relacje z Rosją – mówiła niedawna kandydatka na prezydenta w programie „Wiesci w subbotu”.

- W czasie tej kampanii nie spotkałam się z antyrosyjskimi nastrojami - dodała. - Polacy nie cierpią na rusofobię. Pewnie, że geopolityka odgrywa ważną rolę, ale jesteśmy sąsiadami, chociażby poprzez Obwód Kaliningradzki. Dlatego powinniśmy mieć normalne stosunki – oceniła.

Jej zdaniem z Rosją należy rozmawiać (obecnie Władimir Putin znajduje się w pół-izolacji z powodu wojny na Ukrainie) o kwestiach bezpieczeństwa.

- Terroryzm to powszechny problem w Europie. Walka z nim to pole do rozmowy z Rosją – stwierdziła Magdalena Ogórek. Powiedziała też, że „przynajmniej 5 proc. uchodźców to terroryści”.

Zdaniem lewicowej polityk, Polacy chcą, by prezydent Andrzej Duda pojechał do Rosji.

- Kampania prezydencka pokazała, że Polacy chcą widzieć swojego prezydenta odwiedzającego nie tylko Waszyngton, Berlin czy Brukselę, ale też Moskwę. Nawet nie zgadzając się z Władimirem Putinem, należy rozmawiać. To jedyna droga do rozwiązania problemów – przekonywała Ogórek.

KJ/kresy24.pl

ZOBACZ SAM: