Rosyjski rząd zdecydował dziś o wydaleniu drugiego najważniejszego przedstawiciela USA w moskiewskiej placówce tego kraju – zastępcy ambasadora Bartle'a Gormana. Zastępczyni sekretarz Białego Domu Karine Jean-Pierre podkreśliła, że działania te były „niczym nieprowokowane”.

Decyzję o wydaleniu amerykańskiego dyplomaty Rosjanie podjęli tuż przed wystąpieniem sekretarza stanu USA Antonego Blinkena na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Blinken niespodziewanie zabrał dziś głos w czasie posiedzenia, aby poinformować o rosyjskich planach inwazji.

- „Nasze informacje jasno wskazują, że te siły, w tym siły lądowe, powietrzne, okręty, przygotowują się do rozpoczęcia ataku przeciwko Ukrainie w nadchodzących dniach”

- mówił o rosyjskich wojskach skoncentrowanych przy granicy Ukrainy.

Wskazał, że Rosja przygotowała już listę celów, wśród których jest Kijów.

kak/Reuters, Independent, polsatnews.pl