Święty Synod Patriarchatu Moskiewskiego spotka się w sobotę, by wyznaczyć locum tenens - strażnika tronu patriarszego i ustalić datę pogrzebu patriarchy Aleksego II. W piątek rano ok. godziny 9.00 czasu moskiewskiego w swojej rezydencji zmarł nagle patriarcha Aleksy II. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną śmierci, duchowny chorował na serce. Swój urząd pełnił od 18 lat.
Patriarcha Aleksy urodził się w 1929 roku w Tallinie. Był synem prawosławnego popa. Rozwiódł się, aby zostać biskupem. Od 1961 roku był biskupem Tallińskim i Estońskim. Po latach estoński dziennik "Postimees", opierając się na archiwach KGB napisał, że był on agentem sowieckich służb specjalnych.
Politycznie (nad)aktywny
Propaństwowe i jednocześnie antyamerykańskie deklaracje Aleksego były stałym elementem jego publicznych wystąpień. Sprzeciwiał się puczowi przeciwko Michaiłowowi Gorbaczowowi w 1991 roku. Wspierał prezydentury Borysa Jelcyna i Władimira Putina - chciał w ten sposób zapewnić Cerkwi mocną pozycję w życiu społeczno-politycznym. Zaapelował do Władimira Putina, by zgodził się zostać premierem przy prezydencie Miedwiediewie, gdy ten objął najwyższy urząd. - Będzie wielkim dobrem dla Rosji, jeśli pojawi się taka para, nowy prezydent i Władimir Władimirowicz, który da swoją zgodę – mówił wtedy patriarcha. Obawiał się nawet, że Putinowi trudno będzie uczynić taki krok - Myślę jednak, że dla dobra Rosji, dla dobra narodu, krok ten poczynić trzeba - mówił. I Rosjanie byli mu za takie podejście wdzięczni. Cieszył się wielkim autorytetem wśród swoich rodaków, nawet tych, którzy do cerkwi nie chodzili.
Ekumenizm tylko po rosyjsku
Do dialogu z innymi religiami, szczególnie z katolicyzmem, rosyjska Cerkiew zawsze podchodziła sceptycznie. Aleksy rywalizował o wpływy w prawosławnym świecie z patriarchą Konstantynopola. Objawiało się to zwłaszcza w konflikcie o Cerkiew w Estonii i na Ukrainie. Niewątpliwą zasługą Aleksego było natomiast pojednanie Patriarchatu Moskiewskiego z Rosyjską Cerkwią Prawosławną,
Z Kościołem i Zachodem na dystans
Aleksy II odrzucił gest pojednania ze strony Jana Pawła II. To za jego przyczyną nigdy nie doszło do wizyty Papieża Polaka w Rosji. Oskarżał Watykan o agresywny prozelityzm na "kanonicznych ziemiach prawosławia', za które uważał Rosję, Białoruś oraz Ukrainę.
W wywiadzie dla "Corriere della Sera" zaskoczył wszystkich bezpośrednim stwierdzeniem, że nie ubolewa nad tym, że Janowi Pawłowi II nie udało się odwiedzić Rosji i że ma nadzieję na "mądrego i taktownego" papieża.
O Benedykcie XVI, gdy ten objął Stolicę Piotrową, wyrażał się już zdecydowanie przychylniej. Miał nadzieję, że za jego pontyfikatu dojdzie do przełomu ekumenicznego. - Poprawa stosunków między Cerkwią prawosławną a Kościołem zależy wyłącznie od Watykanu, od tego, czy będzie on gotów zmienić politykę wobec prawosławnej Rosji – mówił w 2003 roku rosyjskiemu dziennikowi "Kommiersant".
Nie brakowało jednak głosów, że sam Aleksy chciał zbliżenia z Rzymem, wykraczającego poza "sojusz wartości moralnych", ale młodsi hierarchowie sprzeciwiali się takiemu otwarciu, obawiając się spadku autorytetu i rozłamu w Cerkwi.
aj/IAR/Wiki/Wprost/Telegraph.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

