Premier Holandii Mark Rutte oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, że unijni przywódcy nie podejmą w czasie rozpoczęto dziś szczytu decyzji o nowych sankcjach przeciw Rosji. Tymczasem Rosja otrząsa się już po dotychczas wprowadzonych restrykcjach.

Rubel umacnia się po krachu spowodowanym sankcjami nałożonymi po ataku Rosji na Ukrainę. Dolar kosztuje już jedynie około 98 rubli. Dziś częściowo otworzyła się też moskiewska giełda, która była zamknięta od początku inwazji, a rosyjski bank centralny wznowił handel obligacjami denominowanymi w rublach.

Nieszczelność sankcji dostrzegają Stany Zjednoczone, dlatego zapowiadają wprowadzenie nowych restrykcji i wypełnienie luk w poprzednich. Co jednak na to liderzy państw Unii Europejskiej?

- „Nie oczekuję dzisiaj konkretnych (decyzji - PAP) w sprawie nowych sankcji”

- stwierdził premier Holandii przed rozpoczętym dziś szczytem UE.

- „Nałożyliśmy już wiele sankcji, teraz wkraczamy na bardziej skomplikowany obszar”

- dodał.

O konieczności wprowadzenia nowych sankcji mówił natomiast premier Mateusz Morawiecki.

- „Będziemy stawiali na kolejne sankcje, bo chce powiedzieć pewną niewygodną dla świata zachodniego i niedobrą także dla nas myśl. Dotychczas przyjęte sankcje są bezprecedensowe, bardzo daleko posunięte, ale zdecydowanie nie wystarczające. Dziś w Moskwie otworzyła się giełda, od paru dni z powrotem można handlować obligacjami rosyjskimi, rubel się umocnił. Putin przygotowuje Rosję na kilka miesięcy trudnych czasów dla Rosji, a wielka machina rosyjskiej propagandy, postsowieckiej – ja ją doskonale pamiętam z lat 80 – podpowiada mi, że Rosja to już nie jest dzisiaj państwo autorytarne, to jest państwo totalitarne”

- oświadczył w czasie dzisiejszej konferencji prasowej.

kak/PAP, Tysol.pl, Wprost.pl, 300gospodarka.pl