25.06.11, 20:19

Rosja: Opozycjoniści żądają dymisji Putina

"Rosja - Tak!, Putin - Nie!", "Rosja bez Putina!", "Putin musi odejść!", "Precz z Putinem i Miedwiediewem!", "Wybory bez opozycji, to przestępstwo!" - skandowali protestujący. Wśród postulatów znalazło się również przeprowadzenie w Rosji uczciwych wyborów parlamentarnych i prezydenckich, podjęcie rzeczywistej walki z korupcją, zniesienie cenzury w mediach, a także uwolnienie Michaiła Chodorkowskiego, Płatona Lebiediewa i innych więźniów politycznych.


Rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości odmówiło w środę wpisania Partii Wolności Narodowej do rejestru partii politycznych. Oznacza to, że formacja nie będzie mogła wystawić swoich kandydatów w zbliżających się wyborach parlamentarnych i prezydenckich.

Uzasadniając odmowę rejestracji partii, resort sprawiedliwości oświadczył, że statut partii zawiera zapisy sprzeczne z ustawą (o partiach politycznych - przyp. red.) i innymi federalnymi aktami prawnymi. Jako przykład Ministerstwo Sprawiedliwości podało, że statut nie przewiduje "rotacji przywódców w kolegialnym, stałym organie kierowniczym". 

Urzędnicy resortu orzekli też, że przedstawione przez Parnas dokumenty zawierają dane 13 osób zmarłych przed jej zjazdem założycielskim 13 grudnia 2010 roku, czterech niepełnoletnich i 40 niezameldowanych pod wskazanymi adresami.

Partia Wolności Narodowej oświadczyła, że spełniła wszystkie wymagania niezbędne do uzyskania rejestracji: jej oddziały funkcjonują w 53 regionach FR, a liczba jej członków przekracza 46 tys. (przy wymaganych 45 tys.). Jej przedstawiciele przypomnieli również, że partii politycznej można odmówić rejestracji tylko w trzech przypadkach: jeśli nawołuje do przemocy, ucieka się do metod siłowych w swojej działalności lub zagraża integralności terytorialnej państwa.

 

Partię Wolności Narodowej utworzyli w 2010 r. czterej liderzy opozycji demokratycznej: Michaił Kasjanow, Władimir Miłow, Borys Niemcow i Władimir Ryżkow. Ich celem był udział w wyborach parlamentarnych w grudniu bieżącego roku i wystawienie wspólnego kandydata w wyborach prezydenckich w marcu 2012 r.

 

AM/Niezalezna.pl

Komentarze

anonim2011.06.25 20:41
<p>Nie wiem jak to się stało... Byłem przekonany, że napisałem \"ż\".</p>
anonim2011.06.27 11:15
<p>@Rusky</p> <p>A ja myślę, że brakuje niezadowolonych . 2000 protestujących to nie jest zawrotna liczba w 142-milionowym kraju. Wielu Rosjan za kiepską sytuację gospodarczą i inne problemy wini rząd, ale nie Putina, kt&oacute;rego uważają za opatrznościowego, silnego przyw&oacute;dcę - na zasadzie: \"Car to ma urwanie głowy z tymi nieudacznikami\"</p>