Rosja wciąż naciska na szybkie uruchomienie gazociągu Nord Stream 2. O korzyściach z jego uruchomienia mówił stały przedstawiciel Rosji przy UE Władimir Czyżow, który postanowił przy tej okazji zadrwić z przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Gazociąg Nord Stream 2 pomiędzy Rosją a Niemcami jest już gotowy i czeka na pozwolenie od Federalnej Agencji ds. Sieci, aby móc rozpocząć przesył gazu. Prezes agencji Jochen Homann zapowiedział jednak, że decyzja w tej sprawie nie zapadnie w pierwszej połowie przyszłego roku. Później natomiast uruchomienie gazociągu będzie musiało być jeszcze rozpatrzone przez Komisję Europejską.

Ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew podkreślił w rozmowie z niemiecką agencją prasową DPA, że Rosja jest gotowa do natychmiastowego uruchomienia gazociągu i oczekuje od nowego rządu Niemiec „pragmatycznego i z korzyścią dla konsumentów” podejścia do sprawy.

- „Nikt nie potrzebuje sztucznego opóźnienia w oddaniu gazociągu do użytku”

- stwierdził.

W podobnym tonie wypowiedział się stały przedstawiciel Rosji przy UE Władimir Czyżow, który stwierdził, że opóźnienie certyfikacji Nord Stream 2 to problem nie dla Rosji, a dla europejskich konsumentów. Wskazał, że konsumenci  ucierpią, ponieważ gaz dostarczany nowym niemiecko-rosyjskim gazociągiem będzie najtańszy.

Przy okazji rosyjski dyplomata postanowił zadrwić z polityki KE, którą jego zdaniem cechuje „populistyczny duch” i z przewodniczącej Komisji Europejskiej.

- „Ursula von der Leyen mówi, że obecny kryzys wynika z faktu, że nie podjęto wystarczających wysiłków w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii w Europie. Więc jeśli wrzucisz do tego pieca kolejne kilka bilionów euro, wszystko będzie dobrze. Myślę, że dzięki temu słońce będzie świecić jaśniej, a wiatr będzie wiał z odpowiednią siłą i we właściwym kierunku”

- powiedział Czyżow cytowany przez agencję TASS.

kak/dw.com, TASS, DoRzeczy.pl