Morderca wszedł do cerkwii około godziny 22.40. Właśnie trwało nabożeństwo. Nie zważając na to, zawołał po nazwisku ojca Daniła. Ten odwrócił się i podszedł do niego. Wtedy zamachowiec oddał cztery śmiertelne strzały i uciekł.
Rosyjska prasa pełna jest domniemanych przecieków ze śledztwa. Jedni świadkowie zeznali, że zabójca miał śniadą skórę i mówił z obcym akcentem. Inni, że był zamaskowany i był ich zdaniem wynajętym "kilerem".
Pełno jest też hipotez co do motywów zbrodni. Jedne media, powołując się na "wiarygodne źródła" piszą, że duchownego zabili islamistyczni terroryści. Radykalni muzułmanie mieszkający w Rosji rzeczywiście grozili w internecie ojcu Daniłowi, że "obetną mu głowę", jeżeli nie przestanie odwodzić młodych mieszkańców Rosji od przyjmowania islamu. Natomiast oficjalne organizacje muzułmanów rosyjskich ostro potępiły mord. Z kolei inne media podejrzewają o zbrodnię dość popularną w Rosji sektę neopogan, od której ksiądz też dostawał pogróżki. Ojciec Danił Zwracał się nawet o ochronę do FSB.
Niezależny portal grani.ru nawołuje do powściągnięcia emocji, a przede wszystkim rzetelnego śledztwa i nieupolityczniania sprawy. Pisze, że żadna hipoteza nie jest wykluczona, nawet taka, że zbrodni dokonał być może ktoś jeszcze inny, niż islamiści, czy sekciarze.
Ojciec Danił Sysojew znany był dobrze w Rosji jako duszpasterz młodych i autor książek i artykułów, w których zachęcał ich do prawosławia i ostrzegał przed przechodzeniem na islam, czy wstępowaniem do sekty.
mah, grani.ru
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




