Nikita Kamajew, zmarły w zeszłym tygodniu były członek rady wykonawczej Rosyjskiej Agencji Antydopingowej (RUSADA), tuż przed śmiercią kontaktował się z brytyjską prasą. „Sunday Times” twierdzi, że Rosjanin chciał ujawnić szczegóły podawania środków dopingujących sportowcom ze swojej ojczyzny.

Kamajew miał się zgłosić do dziennikarzy dziesięć tygodni przed swoją śmiercią. Planował napisanie książki. 

„Chcę napisać książkę o prawdziwej historii farmakologii i dopingu w Rosji od 1987 roku, gdy byłem młodym naukowcem w tajnym laboratorium w Instytucie Medycyny Sportowej w ZSRR. Mam informacje, które nigdy wcześniej nie były publikowane” – miał napisać w mailu do redakcji „Sunday Times”.

W zeszłym tygodniu Kamajew zmarł w wieku 52 lat. Według agencji TASS dostał zawału w czasie jazdy na nartach. Kilkanaście dni wcześniej zmarł Wiaczesław Siniew, były szef RUSADA. Obaj wraz z Kamajewem zostali trzy miesiące temu zmuszeni do ustąpienia ze stanowisk.

wbw/tvp info