Bartelski powołuje się na wypowiedź szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który zaproponował, żeby przy Hali Mirowskiej wybudować pomnik. W 1988 roku podczas swojej wizyty w Warszawie, bazar odwiedziła Thatcher i zrobiła tam zakupy.
- Rondo obok Dworca Centralnego wcześniej upatrzyli sobie politycy SLD, którzy chcieli, by nienazwane dotąd skrzyżowanie nosiło imię Edwarda Gierka. Jednak radni śródmieścia ocenili, że to Thatcher zasługuje na to miejsce - wyjaśnia Bartelski. - Gierek prezentuje socjalizm, centralne planowanie, propaganda, a Thatcher to twardy etos konserwatywny, reformy. Ostatecznie po rządach Thatcher Wielka Brytania rozkwitła, a po rządach Gierka Polska zbankrutowała - dodaje.
O nadaniu imienia M. Thatcher zdecyduje ostatecznie rada miasta. Wcześniej opinię w tej sprawie wyda stołeczna komisja do spraw nazewnictwa.
eMBe/Dziennik.pl/IAR
