Fronda.pl: Janusz Korwin – Mikke rozmawiając z Superstacją bronił Putina, atakował „bandę rządzącą Ukrainą” oraz zarzucał polskim politykom, że szkolili terrorystów z Majdanu. Jak zapowiedź Korwina – Mikke o tym, że ujawni polskiego polityka, który szkolił „ukraińskich terrorystów” może wpłynąć na bezpieczeństwo państwa?
Roman Graczyk: Moim zdaniem to jest kompletny idiotyzm nawet gdyby przyjąć, że coś takiego miało miejsce. Bardzo wątpliwe jest to, że Polska taką rolę spełniała. Powiedział to Putin, ale mógł to zrobić zupełnie bezpodstawnie. Nawet gdyby tak było to mówienie takich rzeczy jest kompletnym idiotyzmem z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Nasze państwo leży w takim miejscu na mapie w jakim leży... czyli mało komfortowym. Politycy to muszą brać to pod uwagę. To jest jeden z ekscesów Janusza Korwina – Mikke jakim on się od czasu do czasu oddaje. A było ich już wiele. Moja jedyna nadzieja jest w tym, że nikt tego nie weźmie na serio, włącznie z Rosją. Nie jest to człowiek, którego trzeba traktować całkiem serio. Ale gdyby jego status w polskiej polityce byłby inny, gdyby miał status poważnego polityka, byłaby to rzecz zupełnie karygodna.
Not.Ab
