Nowe nagranie o jakich mówił tygodnik "Wprost" i które opublikuje w najbliższy poniedziałek, dotyczy rozmowy Romana Giertycha i dwóch dziennikarzy, Piotra Nisztora i Jana Pińskiego. Podobno Giertych na nagraniu m.in. szydzi z homoseksualnych polityków, biznesmenów i ofiar katastrofy smoleńskiej.
Głównym tematem rozmów ma być sprzedaż za 400 tys. zł praw autorskich do książki, którą Nisztor napisał o Janie Kulczyku. Chodziło o to, by się ona nie ukazała na polskim rynku.
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Roman Giertych potwierdza, że razem z Nisztorem sprzedaż praw autorskich negocjował "w imieniu przyjaciela pana Kulczyka". Zleceniodawca nie chciał, by Kulczykowi było przykro z powodu nieprzyjemnych dla jego ojca fragmentów publikacji.
Roman Giertych nie chciał udzielić wywiadu tygodnikowi WPROST, zamiast tego udał się do "Gazety Wyborczej". Dlaczego? Według tygodnika WPROST Giertych mija się z prawdą i mówi co innego od tego, co słychać na taśmach. Dlatego chciał uprzedzić atak na niego tygodnika WPROST i dziś już możemy przeczytać wyjaśnienie Giertycha w GW.
mod/Gazeta Wyborcza/Wprost.pl
