"W Tunezji zamordowano polskiego salezjanina, ks. Marka Rybińskiego. Miał 33 lata, święcenia kapłańskie przyjął w 2005 r., a w Tunezji pracował od 2007 r. Zakonnik pisał reportaże dla ekai.pl." - ta informacja była szokiem dla wielu znajomych Ryby (tak o ks. Marku Rybińskim mówili wszyscy jego przyjaciele). Ciało ks. Marka znaleziono w szkolnej komórce z poderżniętym gardłem, co sugerowało mord o podłożu religijnym. Jednak tuż po znalezieniu zwłok polskiego salezjanina na ulice miasta, w którym pracował, wyszło 18 tysięcy muzułmanów, którzy zademonstrowali swój sprzeciw przeciwko tej zbrodni. Na transparentach widniały hasła: Tunezja taka nie jest!

Ryba nie pomylił się zatem, kiedy mówił: „Moja relacja do muzułmanów się zupełnie zmieniła, ten strach przed terroryzmem, strach przed ekstremizmem jest zupełnie z boku. Tunezyjczycy są zupełnie innymi ludźmi niż sobie wyobrażałem wcześniej. Ta życzliwość, ciepło, tego mnie uczą".

Nie zmienia to faktu, że ktoś, kto przerwał brutalnie jego nić życia - jak pisze ks. Przemek Solarski - nie zdawał sobie sprawy z tego, że we złach i bólu grzebie ogromny potencjał dobra, jaki tkwił w tym człowieku, zwanym przez wielu Rybą.

Dla Marka tunezyjska przygoda zakończyła się cierpieniem i śmiercią. Lecz chyba ani on, ani jego oprawca nie spodziewali się takiego poruszenia, jakie spowodowała ta tragedia. Zarówno w Tunezji, jak i w Polsce mnóstwo ludzi dało wyraz swojej miłości i współczucia dla tego chłopaka o artystycznej duszy, który chyba sam nie był świadomy, jak wiele osób go ceni.

 

- Nie, my tacy nie jesteśmy! – tak brzmi refren piosenki opowiadającej o dramatycznej i męczeńskiej śmierci młodego salezjanina – ks. Marka Rybińskiego. Słowa tekstu oczywiście nawiązują do transparentów i okrzyków Tunezyjczyków, którzy po śmierci ks. Marka wyszli na ulice miasta w którym pracował. 18 tysięcy muzułmanów skandowało „My tacy nie jesteśmy!” – pokazując światu, że nie chcą mieć nic wspólnego z fundamentalizmem islamskim.


Piosenkę skomponował rokowy zespół Porozumienie, który do współpracy zaprosił raperów z formacji FPS – Full Power Spirit. Nagrania teledysku trwały ponad 10 godzin. Oprócz zespołów w zdjęciach wzięło udział 40 statystów z różnych lubelskich środowisk. Za kamerami stanęli operatorzy: Maciej Kazimierski i Krzysztof Hołubowicz, a montażem i opieką reżyserską zajęli się Tadeusz i Joanna Sosnowscy z TVP Lublin. 

 

Premiera teledysku już wkrótce. 

 

Marta Brzezińska/Pytając o Boga

 

Making off "Ryba - My tacy nie jesteśmy": 

 

 

Odcinek programu "Pytając o Boga" poświęcony "Rybie":