- Chodzi o atmosferę, decyzje podejmowane przez pilotów. Z całą pewnością nie wynika z tego jednak, by były jakieś naciski ze strony pana Błasika (dowódcy Sił Powietrznych, gen. Andrzeja Błasika) – mówił mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin w radiu RMF FM.

Rogalski przyznał też, że polscy specjaliści z Centralnego Biura Kryminalistycznego KGP odczytali ok. 20 proc. więcej zapisów z rozmów w kokpicie Tu-154 M, niż zawierały stenogramy przekazane przez Rosjan. Jego zdaniem, te dodatkowe zapisy mogą ułatwić wyjaśnianie przyczyn katastrofy.

Mec. Rogalski potwierdził też, że przed wylotem do Smoleńska miała miejsce rozmowa między gen. Błasikiem a pierwszym pilotem Arkadiuszem Protasiukiem. Jednak w materiałach dowodowych śledztwa nie ma obecnie niczego, co mogłoby wskazywać na jej treść - zapewnił. Podobnie upublicznione stenogramy z nagrań pilotów nie pokazują, że wymuszano na nich, by lecieli do Smoleńska mimo fatalnych warunków pogody.

- Kwestią oceny jest, czy te emocje są, czy też nie. I jaka jest ich gradacja. Ja bym powiedział, że przedwczesne jest stwierdzenie, iż emocje były bardzo duże. Po prostu rozmowa była. Trudno sobie wyobrazić, by pan kapitan krzyczał na pana generała - podkreślił Rogalski.

Rogalski odniósł się także do doniesień o dwóch pogrzebach na Wawelu i ewentualnej ekshumacji zwłok. - Nie jest w ogóle rozważany wniosek o ekshumację zwłok - zapewnił.

eMBe/Rp.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »