Mec. Sylwester Nowakowski, pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy, złoży w MON pismo w sprawie odszkodowań dla bliskich ofiar katastrofy pod Mirosławcem. Chcą oni zadośćuczynienia w wysokości po 250 tysięcy złotych dla każdego członka rodziny zabitego - tyle, ile mają dostać bliscy ofiar tragedii smoleńskiej.

Nowakowski podkreśla, że niefortunnie złożyło się, iż decyzja ws. sprawie odszkodowań dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej zbiegła się z rocznicą wypadku w Mirosławcu. - To był czarny piątek. Widziałem wielki smutek i rozgoryczenie – mówi mec. Sylwester Nowakowski, odnosząc się do faktu, że rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej zaproponowano odszkodowania, a bliskim tych, którzy zginęli pod Mirosławcem – nie.

Według niego, oba wypadki, ten pod Smoleńskiem i ten pod Mirosławcem, nie różnią się w sensie prawnym. Mecenas stwierdził, że były to katastrofy samolotów należących do MON, a rodziny ofiar łączy ten sam stan bólu i cierpienia.

- Nie można dzielić ludzi na lepszych i gorszych - podkreśla mec. Nowakowski.

MON twierdzi, że jest gotowe do rozmów w sprawie zawarcia ugód. Resort podkreśla jednak, że w dniu katastrofy CASY nie obowiązywały te artykuły Kodeksu Cywilnego, które można zastosować w przypadku ugód zawieranych z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej.

eMBe/TVN24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »