Protesty, jakie odbywały się w weekend we Francji, dotyczą projektu ustawy przyjętego przez socjalistyczny rząd Francji 7 listopada. Umożliwia on parom homoseksualnym zawieranie cywilnych związków małżeńskich i jednocześnie adopcję przez nie dzieci. Tekst nie pozwala natomiast - wbrew postulatom organizacji gejów i lesbijek - na korzystanie przez pary tej samej płci z metod medycznie wspomaganej prokreacji, jak technika in vitro.

 

Propozycja wywołuje zdecydowany sprzeciw prawicy i francuskiego episkopatu. Z kolei, minister spraw socjalnych Marisol Touraine powiedziała, że "szanuje zaniepokojenie" manifestantów, ale dodała, że rząd nie zrezygnuje ze swych planów. Projekt ustawy ma rozpatrzyć na początku przyszłego roku francuski parlament.

 

"Naszym celem jest podjęcie prawdziwej walki w obronie rodziny i dziecka" - powiedział przedstawiciel Instytutu Civitas Alain Escada. Organizacja patronowała kilkutysięcznej demonstracji, której uczestnicy nieśli transparent: "Ojciec i matka - dla wszystkich dzieci". 

 

eMBe/Gazeta.pl/IAR/PAP