- Jest tak w przypadku potrójnie skojarzonej szczepionki przeciwko odrze, różyczce i śwince (Priorix lub MMR II), stosowanej w 13-tym miesiącu i dziesiątym roku życia dziecka, oraz doustnej szczepionki przeciwko poliomyelitis (Polio Sabin Oral), stosowanej w szóstym roku życia dziecka – czytamy na stronie internetowej organizacji. Skupia ona rodziców, którzy sprzeciwiają się tego rodzaju preparatom, które – jak zaznaczają – używane są przy szczepieniach w ramach obowiązkowego kalendarza szczepień.
Szczepionki, jak wiadomo, to preparaty zawierające osłabione wirusy chorób. Hodowane są one na rozmaitych pożywkach, które służą jako rodzaj "grzybni". Przykładowo do produkcji szczepionek przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, wściekliźnie czy różyczce wykorzystywane są dwie linie komórkowe WI-38 i MRC-5. Linia komórkowa WI-38 wyhodowano na tkance płucnej 10-tygodniowej dziewczynki, którą zabito w łonie matki w 1968 roku, gdyż rodzice zdecydowali, że mają za dużo dzieci. Linia komórkowa MRC-5 została wyprowadzona z tkanki płucnej 14-tygodniowego chłopca, syna 27-letniej matki, która w Wielkiej Brytanii zdecydowała się na aborcję "z przyczyn psychicznych".
Obie linie znajdują się w Światowym Banku Komórek i korzystają z nich koncerny farmaceutyczne, między innymi produkując szczepionki. Aborcje dzieci, których tkanki znajdują się u początków ich powstania, były dokonane zgodnie z prawem.
Rodzice od jakiegoś czasu próbują nagłośnić sprawę w prasie, ukazały się już na ten temat artykuły w tygodnikach katolickich. - Naszym celem jest zainicjowanie dyskusji i przyspieszenie działań, jakie powinny podjąć polskie władze oraz międzynarodowe koncerny farmaceutyczne – mówi Karol Piekutowski, przedstawiciel kampanii, w rozmowie z LifeSiteNews. - Chcemy aby rodzice w Polsce byli świadomi, że najbardziej popularne i obowiązkowe szczepionki zostały przygotowane na komórkach pochodzących z abortowanych ludzkich ciał – mówi Piekutowski.
AJ/LifeSiteNews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

