W programie „Dziś wieczorem” artystka wspomniała o swoim spotkaniu z Wladimirem Putinem. Chciała mu opowiedzieć o swoim pomyśle na duży koncert łączący kultury Rosji i Polski.
- Zaczęłam mu opowiadać. A on miał kamienne oczy, zero uśmiechu. To mnie speszyło, szybko więc skończyłam – wspominała Rodowicz.
Zadeklarowała, że po tym, co dzieje się na Ukrainie, nie wystąpiłaby z koncertem na Kremlu.
- Bardzo mnie dotknęła sprawa Ukrainy. Do tej pory nie mogę tego zrozumieć, że większy sąsiedni kraj może sobie zabrać kawałek innego terytorium – powiedziała, porównując to co dzieje się na Wschodzie do hipotetycznej sytuacji, gdyby Niemcy zabrali Polsce Śląsk.
- Poza tym na Ukrainie giną ludzie. Nie ma we mnie zgody na wojnę – dodała.
All/TVP
