27 grudnia 1939 roku w odwecie za zabicie dwóch niemieckich podoficerów z batalionu budowlanego Niemcy w podwarszawskim Wawrze wymordowali 107 cywliów. Ofiarą tej niemieckiej zbrodni padli mężczyźni wyciągnięci podczas nocnej obławy z mieszkań.
26 grudnia 1939 r. Marian Prasuła i Stanisław Dąbek, dwaj przestępcy zbiegli w czasie działań wojennych z więzienia świętokrzyskiego, dokonali w Otwocku napadu zbrojnego na policjanta, w wyniku którego został on ranny. Obaj bandyci uciekli w kierunku Wawra.
Tego samego dnia wieczorem w wawerskiej restauracji Prasuła i Dąbek strzelali do dwóch niemieckich podoficerów, biorących udział wspólnie z polskim policjantem w ich poszukiwaniach. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi zmarł w drodze do szpitala. Jak podaje Jan Bijata, autor książki "Wawer", kilkanaście minut po strzelaninie na miejsce zdarzenia przybyli niemieccy żołnierze ze stacjonującego w Wawrze 538 batalionu budowlanego, z którego pochodzili obaj zabici. W czasie okrążania lokalu Niemcy prowadzili ostrzał, powodując śmierć przypadkowych przechodniów.
W odwecie Niemcy aresztowali ponad 100 mężczyzn, przede wszystkim Polaków, ale także Żydów oraz jednego Rosjanina.
Egzekucja skazańców odbyła się przy świetle reflektorów samochodowych na niezabudowanym placu pomiędzy ulicami Błękitną a Spiżową(obecnie ul. 27 grudnia) w Wawrze, mężczyźni zostali rozstrzelani przy użyciu karabinów maszynowych. W czasie przeprowadzania na miejsce kaźni, jednemu z mężczyzn udało się zbiec. Samą egzekucję, mimo odniesionych ran, przeżyło 7 osób.
Ofiary śmiertelne, w sumie 107 osób, zostały początkowo pochowane w tymczasowej zbiorowej mogile, w pobliżu miejsca straceń. Wśród zabitych najmłodszy Tadeusz Ryszka był w wieku lat 15, sześciu było powyżej 60 lat. We wspólnej mogile spoczęli Polacy, Żydzi i Rosjanin, także dwóch obywateli USA.
Po wojnie, sądy polskie osądziły współodpowiedzialnych za Zbrodnię w Wawrze, Najwyższy Trybunał Narodowy skazał Maxa Daume, wyrokiem z dnia 3 marca 1947, na karę śmierci. Wilhelm Wenzl otrzymał karę śmierci wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla miasta stołecznego Warszawy w 1951.
We wtorek pamięć ofiar uczczono w Warszawie mszą śwętą i koncertem Chóru Schola Cantorum Maximilianum. Na miejscu zbrodni złożono kwiaty.
ol/Dzieje.pl, Wikipedia, TVP Info, Fronda.pl
