W trakcie ceremonii nic nie wzbudziło większego zainteresowania niż mierzący ok. 120 cm wzrostu robot o imieniu jednej z wróżek, I-Fairy. Okazało się, że robot na co dzień pracuje w muzeum, gdzie oprowadza zwiedzających.
Co trzeba było zrobić, żeby mógł udzielić ślubu? Wystarczyło wgrać mu nowe oprogramowanie i założyć na niego wianek z kwiatów. – To dzięki robotom zaczęliśmy się spotykać. Postanowiliśmy więc spróbować takiego ślubu – opowiada Shibata.
Shibata jest profesorem robotyki w Instytucie Nauki i Technologii w Nara, a Inoue pracuje w firmie, która produkuje i-Fairy. Podkreślają, że dla nich ślub z asystą robota jest czymś naturalnym.
mm/Reuters/Tvp.info
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

