Oprócz tych wszystkich niemowlęcych cech, sztuczny noworodek posiada jeszcze wiele rozmaitych funkcji. Jest w pełni zautomatyzowany więc budzi się, kiedy uzna, że jest już wyspany albo śmieje kiedy zabawia się go grzechotką. Miewa humory i potrafi się dąsać. Kiedy jest mu źle, płacze obfitymi łzami. Yotaro, bo tak nazwali go wynalazcy, może mieć nawet katar – zamontowana w nim pompa wodna generuje cieknące z nosa krople o temperaturze ciała.
"Rodzice" Yotaro to studenci z Uniwersytetu w Tsukubie. Przy tworzeniu swojego "dziecka" wykorzystali m.in. Czujniki dotykowe, automat symulujący ruszanie rączkami i nóżkami a nawet projektor, który ma odtwarzać emocje.
Po co to wszystko? Hiroki Kunimura, lider studenckiego zespołu jako cel wskazuje pokazanie przyszłym rodzicom wszystkich aspektów opieki nad potomstwem. Kunimura i jego współpracownicy chcieliby w ten sposób zachęcić swoich młodych rodaków aby częściej decydowali się na potomstwo. To dlatego robot jest, jak twierdzą wynalazcy, miękki i uroczy – mają nadzieję, że w ten sposób przyczynią się do poprawienia wskaźnika przyrostu naturalnego w Japonii. Średnia długość życia w tym kraju to 79 lat dla mężczyzn i 86 dla kobiet. Z kolei współczynnik dzietności w Japonii jest jednym z najniższych na świecie.
eMBe/tvp.info
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

