Republikanie, zdaniem Santorum, za bardzo skupiają się na tym, by ich przekaz był atrakcyjny dla biznesu, a za mało dla pracowników. W efekcie powstaje złudzenie, że nie zależy im na innych warstwach społecznych. I to powinno się zmienić. A nauczyć się tego można, zdaniem amerykańskiego polityka, od papieża Franciszka.
- Sądzę, że powinniśmy brać lekcje od kogoś, kto jest obecnie być może najpopularniejszą osobą na świecie, od papieża Franciszka – mówił Santorum. I dlatego, jak Franciszek, republikanie powinni zwracać się do tych, którzy cierpią, i koncentrować się na pozytywnym przesłaniu politycznym. - Franciszek nie mówi o tym przeciw czemu jest wiara chrześcijańska. On mówi o tym, za czym ona jest – podkreślał polityk. On nie zmienił doktryny i nie zmieni jej. Ale chce głosić Dobrą Nowinę zranionemu światu, bowiem wierzy, że właśnie tego świat potrzebuje. On potrzebuje Pana – dodał.
I choć partia republikańska nie jest religią, to zdaniem Santorym, powinna ona zacząć uczyć się od Franciszka skuteczności przekazu. - Cóż, nie jesteśmy religią i nie możemy zacząć głosić Dobrej Nowiny. Ale to, czeo potrzebujemy to mówienia, że mamy sposób na dobrą Amerykę i wiemy, jak uczynić Amerykę lepszym miejscem. Musimy namalować pozytywny obraz dla ludzi – oznajmił.
TPT/Christianpost.com
