- Dzięki temu wyborowi uzyskaliśmy wyjątkowo doświadczoną osobę na to stanowisko – pochwalił ten wybór minister kultury - Bernd Neumann, któremu podlega Fundacja. Rada wybrała prof. Manfreda Kittela 9 głosami, przy 3 wstrzymujących się. Głównym zakresem zainteresowań 47-letniego historyka, wykładającego na Uniwersytecie w Ratyzbonie, są wypędzenia Niemców i rozliczenia z historią w RFN i NRD. W 1993 roku jego książka oparta na doktoracie "Legenda >>drugiej winy<<. Rozliczenia z przeszłością za ery Adenauera" doczekała się bardzo krytycznych recenzji. - Prof. Kitttel nie jest specjalistą od wypędzeń. Według mojej wiedzy aktualnie jest bardziej managerem niż historykiem - mówi portalowi Fronda.pl historyk, pracownik IPN, dr Bogdan Musiał.

Prof. Kittel prezentuje niemiecką wersję historii na ten temat. - W tradycyjnej narracji o wypędzeniach podkreśla się odpowiedzialność Polski za te czyny. Zupełnie nieobecna jest postać Stalina. Niemcy mają bardzo małą wiedzę o wydarzeniach, które miały miejsce we wschodniej części Europy w latach 1944-45 - podreśla historyk z IPN.

"Die Zeit" nazwał doktorat prof. Kittela "produktem młodokonserwatywnego rewizjonizmu historycznego" i zarzucił skupianie się na oficjalnych politycznych gestach, bez zwracania uwagi na psychikę Niemców i rzeczywiste nastroje społeczne. Ponadto, recenzent krytykuje fakt, iż wychwalanie polityki Adenauera miało stworzyć przeciwwagę wobec braku rozliczeń z komunistyczną przeszłością wschodnich Niemiec, co nie licuje z misją historyka, który nie zwraca uwagi na polityczne trendy. Dr Bogdan Musiał przebywał wówczas na studiach w Hannowerze. - Pamiętam wydanie książki Kittela i zarzuty wobec niej. Z tego co sobie przypominam, w większości były one słuszne - mówi.

Inne prace, które pisał Kittel, dotyczyły m.in. rozliczeń z przeszłością w powojennej Japonii, a także dekretów Benesza. Nie interesował się losem wypędzonych, należących do innego narodu niż niemiecki.

sks/MM/JF/Die Zeit

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »