Scena odłączenia się od respiratora przez 59-letniego Craiga Ewerta jest fragmentem filmu „Prawo do śmierci” autorstwa kanadyjskiego reżysera Johna Zaritsky'ego. Ewert, chory na stwardnienie zanikowe boczne, popełnił samobójstwo poprzez wypicie środka uspokajającego i wyłączenie respiratora w Szwajcarii dwa lata temu. W tym kraju wspomagane samobójstwo jest legalne, jeśli osoba asystująca nie jest lekarzem i nie ma interesu w pozbawianiu życia chorego. - Nie bylibyśmy całkowicie szczerzy, jeśli zrobilibyśmy film o pomocy przy samobójstwie i nie pokazalibyśmy całości tego zdarzenia – przekonuje autor filmu. W takim przypadku bylibyśmy otwarci na oskarżenia, że śmierć taka jest nieprzyjemna i okrutna. Pokazując ją w całości, pozwalamy ludziom samemu to osądzić – twierdzi Zaritsky.
Brytyjscy przeciwnicy eutanazji są zszokowani. - To tylko nasili presję odczuwaną przez takie osoby, nieważne, czy prawdziwą, czy wymyśloną, by zastanawiać się nad samobójstwem z obawy przed tym, by nie być ciężarem dla kochających je osób – twierdzą przedstawiciele stowarzyszenia Care Not Killing.
sks, wprost.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

