Kuratorzy otwartej 16 lutego 2012 wystawy „Revealing the African Presence in Renaissance Europe”/ „Odnajdywanie obecności Afrykańskiej w Renesansowej Europie” w Princeton University Art Museum, podjęli ambitne zadanie odkrywania obecności Afrykańczyków i ich potomków w Europie od końca 1400 do początku 1600 i wynajdywania artystycznych śladów obecności tych osób w społeczeństwie.

 

Handel

Nowe  rynki handlowe, które nieco zmieniły swój zarys w związku z upadkiem Bizancjum, ustatkowały się w nowej formie pod koniec XV wieku. Jest to czas względnej stabilizacji politycznej i finansowej Europy i rozwój floty wielu państw europejskich. Nowe wzbogacone społeczeństwa potrzebowały niewolników. W tym czasie zupełnie już ustał handel niewolnikami pochodzenia słowiańskiego, ponieważ przestał być aktualny argument napadania na Słowian, oparty na ich pogaństwie. Ta swoista luka jakoś musiała być uzupełniona i dla tego sięgano do Afryki. Ponadto, posiadanie niewolników – służących o różnych kolorach skóry, stawało się modne, ponieważ świadczyło o bogactwie właściciela i szerokim zakresie jego handlu. Także Afrykańczycy śmielej handlowali z Europejczykami i niekiedy udawało się im otwierać własne placówki w miastach portowych. Zatem okres 1500-1600 jest szczególnie ciekawy, jeżeli chodzi o obecność ciemnoskórych w Europie.

 

Ta obecność znajdywała swoje odbicie w sztuce. Wiele czarnych postaci pokazuje nam malowany widok jednego z placów w Lizbonie, autorstwa malarza niderlandzkiego ok. 1570/80. Widzimy na nim różne sceny z życia codziennego w tym mieście, w którym, jak to się dziś ocenia ok 10% miała czarny kolor skóry. Afrykańczycy byli wówczas na różnych szczeblach społecznych i gospodarczych,  od niewolnika zakutego w łańcuchy aż do jadącego konno szlachcica.

 

Wystawa
Do Princeton University Art Museum od 16 lutego 2013  do 09 czerwca 2013, wypożyczono w sumie ponad 65 obrazów, rzeźb, grafik, rękopisów i książek drukowanych przez wielkich artystów takich jak Dürer, Bronzino, Pontormo, Veronese i Rubens.

 

Czarne postacie
Postać murzyna tradycyjnie przedstawiana była na obrazach przedstawiających pokłon Trzech Króli Świętej Rodzinie. Lecz to nie wszystko. W średniowieczu i renesansie postacie „czarnych” przedstawiano na ilustracjach książek podróżniczych, tam często dawano podziw dla geniuszu starożytnych egipskich piramid. Odważniejsi podróżnicy dzielili się też w różny sposób swoją fascynacją  wynikającą z obserwacji życia „dzikich” jakich napotykano podróżując wzdłuż wybrzeży Afryki. Czarnoskóra postać przedstawiana była też w malarskich lub rzeźbiarskich alegoriach „czterech części zamieszkałego świata”. Są obecnie wielką rzadkością, niemniej zdarzają się oficjalne portrety władców afrykańskich, wykonywane na potrzebę dyplomacji przez malarzy europejskich, którzy w celu wykonania portretu odwiedzali Afrykę. Zachowało się kilka takich portretów cesarza Etiopii Dawita II, (właść. Anbasa Segad 1501-1540).   

 

 

Portrety

Za pierwszy formalny portret dziecka afrykańskiego uważa się wizerunek dziewczynki z wpływowej rodziny Medici, zrodzonej z niewolnicy afrykańskiej, namalowany przez Jacopo de Pontormo, ok. 1537.

Ciekawy też jest portret niewolnicy przypisywany Annibale Carracci z ok. roku 1580. Jej twarz o tajemniczym wyrazie inspirowała wielu pragnących odgadnąć jej myśli.

Fantastyczny jest portret namalowany przez Andrésa Sáncheza Galque w 1599. Ten europejski w stylu obraz został wysłany do króla hiszpańskiego przez osoby kierujące społecznością zbiegłych niewolników pochodzących z Ekawdoru. Zaprezentowali się oni królowi w sukniach w stylu europejskim, ale ozdobieni złotymi kolczykami na twarzach, w tradycyjny dla nich sposób.  

Wystawę chronologicznie zamyka obraz głowy afrykańskiego mężczyzny w turbanie  Petera Paula Rubensa, ok. 1609, z prywatnej kolekcji z Londynu.

 

Święty Maur

Pierwszym świętym chrześcijańskim, którego kolorze skóry coś wiemy był czarny był święty Maurycy (łac. Mauritius.) Według tradycji, był to centurion w Legii Tebańskiej, w której żołnierze byli chrześcijanami. Przed jedną z bitew, z powodu odmowy złożenia pogańskiej ofiary bogom, cały legion poniósł śmierć męczeńską, podobno było to w sumie ok. 6 tysięcy osób. Nazywa się ich też męczennikami z Agaunum (Szwajcaria). Pozostali, poza Mauritiusem dowódcy Legionu: to campiductor (z łac. hetman) Eksuperiusz oraz senator Kandyd i żołnierze, m.in.: Aleksander z Bergamo i Gereon (dowódca oddziału). Wydarzenie to opisał św. Grzegorz z Tours w swojej Historii Franków. Badania archeologiczne w miejscu męczeństwa potwierdziły istnienie kaplicy z IV wieku, oraz jamy grobowej. W 961 roku relikwie św. Maurycego przewieziono do Ratyzbony (Regensburga), a stamtąd do Magdeburga. Maurycy odbierał szczególną cześć w Cesarstwie Niemieckim. Podczas koronacji cesarze otrzymywali do rąk Świętą i Niosącą Krzyż Lancę Cesarską (łac. Sancta et Crucifera Imperialis Lancae), znaną jako włócznia Świętego Maurycego. Kopię tej włóczni podarował cesarz Otto III Bolesławowi Chrobremu.

 

Benedykt Kotwica

Jednym z najsłynniejszych czarnych Europejczyków był Benedykt (Moor ) z Palermo (1526-1589), nazywany Świętym Benedyktem Czarnym. Urodził się w Italii, w rodzinie murzyńskich niewolników, lecz już w dzieciństwie został wyzwolony, ponieważ nauki Ewangelii skruszyły sumienia pobożnych właścicieli. Został franciszkaninem, wkrótce nawet przełożonym zakonu, ale w swojej gorliwości był zbyt gorący, na przykład współbraciom narzucał nieustanny post.  Odwołali się oni do papieża Piusa IV i Ojciec Święty odpowiedział, aby zaprzestać takich praktyk. Zrobiono reorganizacje franciszkanów i Benedykt znalazł się w Palermo gdzie pracował w kuchni. Tam widziano jak podczas gotowania pomagają mu aniołowie, co jest nieraz pokazywane w ikonografii franciszkańskiej jako scena „kuchni anielskiej”, jednak malarze nie zawsze uwzględniali detal czarnego koloru skóry tego franciszkanina.  Już za życia uważany był za świętego, nazywali go „Benedykt Kotwica”, ponieważ miał bardzo silną wiarę, która niczym kotwica przytrzymywała innych współbraci.

 

MP/thewalters.org