- Niektórzy próbują dzisiaj wykluczyć wiarę religijną z życia publicznego, sprywatyzować ją, a nawet przedstawiać ją jako zagrożenie dla równości i wolności. A jednak religia jest w rzeczywistości gwarantem prawdziwej wolności i szacunku, prowadząc nas do dostrzegania w każdej osobie brata lub siostry. Z tego powodu wzywam szczególnie was, świeccy, abyście zgodnie ze swym powołaniem otrzymanym na chrzcie i posłannictwem, nie tylko byli przykładami wiary w życiu publicznym, ale także abyście przyczyniali się do wspierania mądrości i wizji wiary na forum publicznym – mówił papież.

- Społeczeństwo dzisiejsze potrzebuje jasnych głosów, które proponują nasze prawo do życia nie w dżungli samozniszczenia i arbitralnych swobód, ale w społeczeństwie, które pracuje dla prawdziwego dobra swych obywateli i oferuje im przewodnictwo i ochronę w obliczu jego słabości i kruchości. Nie bójcie się pełnić tej służby dla swych braci i sióstr oraz przyszłości waszego umiłowanego narodu – apelował do katolików Benedykt XVI.

Papież prosił również biskupów, aby służyli swoim kapłanom i pomagali im w uświęcaniu. -Jak oni są alter Christus dla wspólnoty katolickiej, tak wy jesteście tym dla nich. Żyjcie dla pełni miłości, która wypływa z Chrystusa, w swym braterskim posługiwaniu waszym kapłanom, współpracując z nimi wszystkimi, zwłaszcza zaś z tymi, którzy mają słabe kontakty ze swymi kolegami kapłanami. Módlcie się z nimi o powołania, aby Pan żniwa posłał robotników na swoje żniwa – prosił biskupów Benedykt XVI. - Angażujcie się osobiście w kształtowanie swych kapłanów jako zespołu mężczyzn, którzy inspirują innych do całkowitego oddawania samych siebie w służbę Wszechmogącego Boga. Troszczcie się także o swych diakonów, których posługa łączy się w sposób szczególny z posługą biskupów. Bądźcie dla nich ojcami i przewodnikami w świętości, zachęcając ich do wzrastania w wiedzy i mądrości w pełnieniu misji zwiastunów, do której zostali powołani – dodawał.

A na koniec prosił świeckich, aby kierowali życie ku Jezusowi Chrystusowi i nie poddawali się ułudom szczęścia. -  Wzywam was, abyście kierowali życie ku naszemu Panu (por. Ef 4,1) i ku samym sobie. Każdy dzień stawia przed wami wiele pokus – narkotyki, pieniądze, seks, pornografia, alkohol – o których świat mówi wam, że przyniosą wam szczęście, tymczasem są one niszczycielskie i powodują podziały. Jest tylko jedna rzecz, która przetrwa: miłość Jezusa Chrystusa osobiście do każdego z was. Szukajcie Go, poznawajcie Go i miłujcie Go a On wyzwoli was z niewoli błyskotliwej, lecz powierzchownej egzystencji, często proponowanej przez dzisiejsze społeczeństwo. Odrzućcie to, co bezwartościowe i uczcie się swej własnej godności jako dzieci Boże – mówił Ojciec Święty.

TPT/Wiara.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »