Aleksander Majewski: Jarku, co dzieje się aktualnie na Pl. Trzech Krzyży?

 

Jarosław Wróblewski: Właśnie rozpoczęła się uroczysta Msza św., którą poprzedziła modlitwa różańcowa. Cały czas napływają nowe osoby. Widzę morze biało-czerwonych flag od Gdańska aż po Dolny Śląsk, Podhale, Podlasie. Widzę dużo flag "Solidarności", emblematów maryjnych, symboli narodowych. Co ciekawe, można również zauważyć gości z Czech i Węgier, a także innych państw. Przed chwilą widziałem np. flagę niemiecką.

 

Ile osób zgromadziło się na placu?

 

Trudno w tej chwili powiedzieć. Cały czas ktoś przechodzi, napływają nowe osoby. Myślę, że mamy do czynienia z kilkudziesięciotysięcznym tłumem. Tak jak wspominałem, cały czas dochodzi ktoś nowy. Jeśli chodzi o przedział wiekowy, to mamy przedstawicieli różnych pokoleń. Starców, rodziców z dziećmi, niekiedy bardzo małymi w wózkach, młodzież...

 

Jaki panuje nastrój?

 

Przede wszystkim, dominuje spokój. Podczas modlitwy wszyscy byli skupieni, podobnie teraz podczas Mszy św. Czuć atmosferę z lat 80., atmosferę "Solidarności". Widzę, że przychodzą tutaj ludzie z czystej potrzeby serca. Nie tylko zagorzali zwolennicy Radia Maryja czy TV TRWAM, ale ludzie, którym nie podoba się sytuacja, jaka panuje w kraju. Widzę, że do manifestantów dołączają - całkowicie spontanicznie - mieszkańcy Warszawy. Na jednym z transparentów widziałem napis: "Biskupi, chodźcie z nami!". Poseł PiS Andrzej Jawroski zaapelował wcześniej, aby nie reagować na ewentualne zaczepki, tylko modlić się. Dominuje familijna atmosfera. Co ciekawe, dołączają przedstawiciele różnych partii - PiS-u, Solidarnej Polski, Prawicy RP i idą razem! Nie brakuje również znanych osób. Dosłownie przed chwilą widziałem Rafała Ziemkiewicza. Jest też mocna ekipa Rajdu Katyńskiego. Ten marsz przyciagnął znacznie więcej osób, niż ubiegłoroczny.

 

Dziękuję za relację.

 

Rozmawiał Aleksander Majewski

Fotorelacja: Monika Nowak

 

 

/

/

/

/

/

/

/

/

/