Sophie Infeld podkreślała, że debata obecna jest debata o wartościach i dodawała, że zrobi wszystko, by zablokować tę inicjatywę. - Mówicie Państwo o godności niby ludzkiej, a co wtedy godnością kobiet, które nie mają dostępu do aborcji - grzmiała.

A pani Lunacek zarzucała inicjatorom, że są konserwatystami. - Zastanawiam się jak można poddawać inicjatywy sprzeczne z odczuciami wieku obywateli Unii - przekonywała.

Ale chwilę potem na mównicy wyszli konserwatywni deputowani, którzy bronili życia i podkreślali, że dzieci nienarodzone nie szkodzą nauce, i że sprzeciw wobec ich zabijania nie jest sprzeczna z prawami kobiet. Oni przywracają nadzieję, że w Parlamencie Europejskim zasiadają nie tylko rasiści i aborcjoniści.

Tomasz P. Terlikowski