Nowelizacja ustawy o systemie oświaty przewiduje m.in. likwidację kuratoriów oraz centralnych i regionalnych komisji egzaminacyjnych. Zastąpić ma ich naczelny inspektor jakości edukacji, w randze wiceministra edukacji. Jego zadaniem będzie nadzorowanie siedmiu regionalnych ośrodków jakości edukacji (ROJE) oraz Krajowego Ośrodka Jakości Edukacji (KOJE). Ma też powstać Centralny Bank Zadań, dla którego pracować będą wyłącznie zewnętrzni eksperci tworzący zadania na egzaminy zewnętrzne.

Zgodnie z planami Katarzyny Hall ROJE mają przeprowadzać egzaminy zewnętrzne i kontrolować jakość pracy szkół. Dotychczasowi pracownicy kuratoriów mają zostać włączeni w strukturę urzędów wojewódzkich. Ich zadaniem będzie kontrola przestrzegania prawa oświatowego w szkołach. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne, placówki doskonalenia nauczycieli i biblioteki pedagogiczne zostaną natomiast zastąpione przez centra rozwoju edukacji.

Głos w imieniu KRASP zajął profesor Bogusław Śliwerski z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. - Jest to nie tylko błędne, ale i sprzeczne z nowoczesnymi tendencjami zarządzania systemami szkolnymi w państwach demokratycznych. To podejście autorytarne (...) Proponuje się Polakom utrwalenie systemu oświatowego, który zamiast ulegać doskonaleniu i dalszej decentralizacji, podtrzymuje rozwiązania hierarchicznej władzy – pisze w opinii profesor. Kwestionuje pomysł przesunięcia pracowników kuratoriów do nowych zadań. - Skoro było źle i nieudolnie, to dlaczego zamierza się powierzać naprawę tego systemu tym samym ludziom? – pyta.

Co na to MEN? - Wszystkie uwagi nadesłane w ramach konsultacji społecznych będą szczegółowo analizowane – pisze resort. Większość proponowanych przez Hall zmian miałaby wejść w życie 1 września 2012 r.

żar/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »