Jedynymi przypadkami, w których budżet federalny ma finansować zabijanie nienarodzonych, mają być przypadki, w których dziecko zostało poczęte w wyniku gwałtu, kazirodztwa, lub ciąża zagraża zdrowiu kobiety. To wynik kompromisu, na jaki zgodzić musiała się przewodnicząca Izby Reprezentantów, demokratka Nancy Pelosi. Inaczej ustawa, która była ostatnimi czasy priorytetem prezydenta Obamy, by nie przeszła.

Poprawka Stupaka-Pittsa przyjęto większością 240-149. Jej nazwa pochodzi od nazwisk dwóch kongresmenów, którzy ją forsowali – demokraty Brada Stupaka i republikanina Josepha R. Pittsa. Jednak to postawa reprezentanta z mającej większość w Izbie Partii Demokratycznej przeważyła. Zgromadził bowiem wokół siebie kilkudziesięciu kolegów partyjnych, którzy postanowili bronić życia nienarodzonych, a także pieniędzy tych, którzy na zabijanie dzieci się nie godzą.

Liczba reprezentantów pro-life była na tyle wysoka, że kierownictwo Demokratów obawiało się, iż przeważy ona w głosowaniu – Stupak od kilku miesięcy zapowiadał bowiem, że jego frakcja jest gotowa obalić reformę Obamy, jeśli nie zostaną uwzględnione jej propozycje. - Jak każdy Amerykanin chcę, by słyszalny był głos na rzecz świętości życia – powiedział Demokrata podczas rozmów w Komisji Zasad Izby Reprezentantów, która miała zadecydować, czy poprawka w ogóle będzie głosowana. Ostatecznie ustawa przeszła większością 220-215.

Zwolennicy zabijania dzieci są wściekli z powodu przegłosowania poprawki. - Kobiety nie popierają prawa które odbiera im obecne uprawnienia i pogarsza ich sytuację w porównaniu do tej, w jakiej znajdowały się przed reformą – powiedziała samozwańcza przedstawicielka amerykańskich kobiet, szefowa aborcyjnej organizacji Planned Parenthood Cecile Richards.

Obrońcy życia ostrzegają jednak przed nadmierną euforią. - Choć poprawka przeszła, to liderzy Partii Demokratycznej nie zagwarantowali, że znajdzie się ona w ostatecznym brzmieniu ustawy – twierdzi szefowa organizacji Concerned Women of America, Wendy Wright. I przypomina, że ustawa jeszcze nie została przyjęta przez cały Kongres – teraz ma się nim zająć Senat.

 

sks/CNA/Reuters/Politico.com

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »