Nowe rozwiązanie legislacyjne liczące sobie 800 stron, wprowadza niepozornie brzmiące "narzędzie fotograficzne". Brzmi całkiem zwyczajnie i nieszkodliwie, a tymczasem jest to nazwa bazy stanowej administrowanej przez Department of Homeland Security (Departament Bezpieczeństwa Ojczyzny), która zawierać będzie nazwisko, wiek, numer ubezpieczenia społecznego, oraz zdjęcia wszystkich obywateli kontynentalnej części USA.

Według projektu pracodawca, będzie zobowiązany by potwierdzić zgromadzone w bazie zdjęcie pracownika, nim zdecyduje się go zatrudnić. Zgodnie z tym co zawarte jest w Border Security, Economic Opportunity and Immigration Modernization Act, "narzędzie fotograficzne" ma za cel ukrócenie zatrudniania nielegalnych imigrantów.

Obrońcy praw człowieka boją się, że pozwoli to rządowi na jeszcze większą kontrolę społeczną. Identyfikacji wymaga się bowiem przy urnach wyborczych, by wynająć dom, kupić broń, wziąć kredyt, otworzyć konto w banku, wejść na pokład samolotu, a nawet by wziąć udział w wydarzeniu sportowym czy zalogować się do Internetu.

- Pomyśl o tym jak o rządowej wersji Foursquare (odpowiednik naszego zumi.pl) z Wielkim Bratem zapisującym każdy Twój ruch - mówi felietonista serwisu Wired, David Kravets.

- To (ustawa - przyp. red.) rozpoczyna zmianę relacji pomiędzy obywatelami, a państwem. Musisz prosić o pozwolenie by robić różne rzeczy - uważa Chris Calabrese, lobbysta związany z American Civil Liberties Union. - Co istotniejsze, może to być początkiem zapisywania wszystkiego.

Obecna ustawa zezwala jedynie by używano bazy danych dla potrzeb zatrudnienia. Historia pokazuje, że takie ograniczenia nie trwają długo. Karta Social Security (ubezpieczenia społecznego), była utworzona by identyfikować przywileje emerytalne, a obecnie wymagana jest także by zakupić ubezpieczenie zdrowotne.

- Sam numer ubezpieczenia społecznego, jest dość wszechobecny w twym życiu - przypomina Calabrese.

David Bier, analityk z Competitive Enterprise Institute przyznaje rację:

"Najbardziej niepokojącym aspektem, jest fakt, że tworzy to zasadę pozwolenia by robić różne rzeczy i może być użyte by pewne aktywności ograniczać."

- To jak system narodowego ID bez karty - uważa Bier.

Senacka Komisja Sądownictwa powróci do debaty nad ustawą w tym tygodniu.

MCC/CO