„Szanowni znajomi i wszyscy zainteresowani stanem zdrowia mojego ojca. Tata nadal w szpitalu, jest utrzymywany w stanie śpiaczki farmakologicznej. Wywiązało się tzw. zachłystowe zapalenie płuc. Ponieważ po zachłyśnięciu nastąpiło zatrzymanie akcji serca, więc stan jest ciężki. Tata walczy i pytanie czy przetrzyma. Nikogo do niego na razie nie wpuszczają” - napisała na swoim profilu Facebookowym Agnieszka Romaszewska. I podziękowała za „wszelkie dobre myśli skierowane do Taty”.
A my prosimy o modlitwę za Zbigniewa Romaszewskiego. Teraz wszystkie palce powinny być zaciśnięte na różańcach. No, chyba, że ktoś woli inną modlitwę.
TPT
