Do kobiety, która wysiada z samochodu i idzie w kierunku kliniki aborcyjnej, nie wolno podejść bliżej niż na dwa i pół metra. Osiem stóp - to dystans, którego przekroczenie grozi w mieście Oakland pozwem sądowym za „nękanie”.
Ofiarą tego absurdalnego prawa padł czarnoskóry pastor Walter Hoye, który uznany winnym naruszenia dystansu wobec dwóch kobiet, oczekuje na werdykt sądu. Jutro, 19 lutego, dowie się, jaką otrzyma karę. Grożą mu 2 lata więzienia i 4 tysiące dolarów grzywny.
Pastor Hoye to ciekaw postać. Jest liderem “Ruchu na rzecz Lepszej Ameryki” i jest dobrze znany działaczom organizacji proaborcyjnych. Podczas pikiet wiele razy zakrywali jego transparenty białym płótnem. Czarnoskóry kaznodzieja nie boi się głośno mówić o tym, że ofiarami aborcji w USA padają w większości dzieci Afroamerykanek. Zasłynął stwierdzeniem, że w ciągu trzech dni ginie w wyniku aborcji więcej czarnoskórych mieszkańców kraju, niż w całej historii Ku Klux Klanu. Aborcję nazywał “Darfurem współczesnej Ameryki”.
Kaznodzieja z Berkeley stał w maju ubiegłego roku pod kliniką aborcyjną i oferował kobietom pomoc duszpasterską oraz informację o tym, jak mogę sobie poradzić ze swoimi problemami w inny sposób niż dokonując aborcji. Trzymał transparent: “Jezus kocha ciebie i twoje dziecko. Możemy Ci pomóc”.
Najbardziej obciążające wydawało się początkowo zeznanie Jackie Barbic dyrektorki kliniki. Opowiedziała ona przysięgłym o tym, jak któregoś dnia pastor nagabywał kobiety wchodzące do kliniki i musiała wyjść do niego z taśmą mierniczą, żeby pokazać mu na jaką odległość ma się od nich trzymać z daleka. Na jej nieszczęście okazało się, że cały incydent został nakręcony kamerą video. Na filmie widać jak dyrektorka podbiega do pastora i wymachuje mu przed oczami taśmą, gdy tymczasem pastor nie rusza się z miejsca.
AJ/LifeSiteNews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

