Kim jest Awigdor Lieberman? Jedni uważają go za fanatyka, syjonistę, rasistę, i bandziora, inni za wizjonera, który ma odwagę mówić głośno to, co myślą Izraelczycy, jeszcze inni za polityka dość pragmatycznego.

 

Izrael powinien zbombardować i zatopić Egipt, palestyńskich więźniów należałoby utopić w Morzu Martwym, arabskich parlamentarzystów z Knesetu - rozstrzelać, a na Strefę Gazy Izraelczycy powinni spuścić bombę atomową. To pomysły jakie ostatnio głosił Awigdor Lieberman. Polityk urodził się na terenie sowieckiej Mołdawii w 1958 roku. Karierę polityczną zrobił w prawicowym Likudzie. Swoją własną partię założył dziesięć lat temu, kiedy zorientował się, że wielki potencjał stanowi stale rosnąca populacja sowieckich Izraelczyków. To własnie oni popierają go najliczniej.

Pierwszy poważny sukces Lieberman odniósł pod koniec 2006 roku, gdy został ministrem ds. strategicznych. Świat usłyszał o nim jednak dopiero po lutowych wyborach, gdy jego reprezentujące rosyjskojęzycznych Żydów ugrupowanie Nasz Dom Izrael odniosło olbrzymi sukces. Zajęło trzecie miejsce wyprzedzając Partię Pracy. Wszystko wskazuje na to, że w nowym rządzie zostanie szefem dyplomacji.

- Ten człowiek to czarny charakter. Fanatyk, rasista i bandzior. Powołując go na stanowisko szefa dyplomacji, Izraelczycy pogrzebią szanse na porozumienie z Palestyńczykami - powiedział „Rz" palestyński działacz Dżamal Juma. - Żaden arabski polityk nie zasiądzie z nim do rozmów - dodał.

- Lieberman jest mimo wszystko politykiem wyjątkowo pragmatycznym, który nie dźwiga całego ideologicznego bagażu tradycyjnej izraelskiej prawicy. Nie jest przywiązany do hasła Wielkiego Izraela, w skład którego musi wchodzić Zachodni Brzeg Jordanu. Jego celem jako nacjonalisty jest zbudowanie zwartego, jednonarodowego państwa żydowskiego, bez żadnych mniejszości. Lieberman w przeszłości proponował nawet, żeby części Izraela zamieszkane przez Arabów odciąć od naszego państwa i przyłączyć do Autonomii Palestyńskiej. Jeżeli nie da się usunąć tych ludzi, to pozbądźmy się ich wraz z ziemią. Takie podejście być może pozwoli mu bez żalu pójść na terytorialne ustępstwa wobec Palestyńczyków. Lieberman reprezentuje całkowicie nową ideologię - syjonizm postterytorialny - mówi „Rz" Szewach Weiss, były przewodniczący Knesetu i były ambasador Izraela w Warszawie.

Z całą pewnością, temperament i retoryka Liebermana sprawią, że zachodni przywódcy i dyplomaci nie będą mieli łatwej drogi do wspierania Izraela w regionie.

 

JaLu/Rz