RAŚ poważnie myśli o udziale także w polityce centralnej. - Jeśli chodzi o sejm, żadnej oficjalnej propozycji wspólnego startu nie otrzymaliśmy. Jak wiadomo, 5 proc. próg wyborczy skutecznie eliminuje ugrupowania regionalne z niższej izby parlamentu, tak więc samodzielny start w wyborach do sejmu jest wykluczony – mówi portalowi Fronda.pl przewodniczący RAŚ, Jerzy Gorzelik.
Sprawa ma się jednak inaczej, jeśli chodzi o wybory do wyższej izby parlamentu. - Oczywiście myślimy o wystawieniu kandydatów w siedmiu okręgach wyborczych w zachodniej części województwa śląskiego i być może także w województwie opolskim – dodaje członek zarządu województwa śląskiego.
RAŚ szczególnie liczy na dobry wynik w okręgu katowickim, obejmującym m.in. Chorzów i Piekary Śląskie, a także w Mysłowicach i Rybniku. - Naszym celem minimum jest polepszenie naszego wyniku wyborczego z ubiegłorocznych wyborów samorządowych. Celem maksimum jest wprowadzenie własnej reprezentacji do senatu. Mamy realne szanse na cztery mandaty. Będzie to bardzo trudne, ale nie niemożliwe – konkluduje Gorzelik.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

