Ile jest egzemplarzy Raportu Stroppa, dowódcy SS i policji dokumentującego likwidację Getta Warszawskiego w 1943 r.?

Mówi się oficjalnie, że raport Juergena Stroopa był w trzech kopiach. Powszechnie znane są dwie, jedna u nas w IPN, druga w USA, a trzecia kopia to w zasadzie informacja, jaką przekazał Stroop w 1947 r., jakoby ona miała być przechowywana w Bundes Archiv w Koblencji. Nikt jej jednak nie widział, nie udostępniono jej. Wersja, która jest w zbiorach IPN jest najpełniejszą wersją raportu z jego oryginalnym podpisem. Druga kopia, była kierowana do Adolfa Hitlera i znajduje się obecnie w Narodowym Archiwum w Stanach Zjednoczonych.

Czym różni się od wersji w zbiorach IPN?

Wersja, która znajduje się w Polsce, była kierowana do głównodowodzącego operacją likwidacji tzw. problemu żydowskiego, czyli Henricha Himmlera. Był to meldunek z wykonania rozkazu.

Co pana najbardziej porusza w tym raporcie?

Przede wszystkim symboliczne zdjęcia. One wyglądają jak nagranie „na żywo” zbrodni. Niemcy w zimny, bezrefleksyjny sposób dokumentowali bez żadnych emocji kolejne etapy likwidowania getta. Od momentu przygotowania działań, wyłapywania Żydów po eksterminację, kończąc na wyburzaniu kamienic, w których mieszkali. Był to dowód na metodyczne działanie ludobójcze, które doprowadziło do śmierci dziesiątek tysięcy osób.

Na zdjęciach widać zabijanie, osobę wyskakującą z płonącego okna domu, bezwzględność niemieckich oprawców. Ich duma widoczna na zdjęciach zmieniła się z czasem w oskarżenie.

Tak. Raport był wykorzystywany po wojnie w kilku procesach, w tym także procesie Juergena Stroopa, który za działania w Warszawie został skazany na karę śmierci, którą wykonano w 1952 r. Raport był też wykorzystywany w Norymberdze. Precyzja niemiecka stała się dla nich bronią obosieczną.

Dużo osób z tych zdjęć udało się zidentyfikować?

Kilka osób. Niemiec na jednym ze zdjęć został zidentyfikowany i w 1969 skazany na karę śmierci, wyrok wykonano. Również na zdjęciu jest Stroop ze swoją ochroną. On wśród zgliszczy i płomieni dogląda tego, co się dzieje. On traktował to jak wojskowe działania, jak pracę, która polegała na zabijaniu tysięcy ludzi.

Raport Juergena Stroopa dostępny w całości na stronie IPN: pamiec.pl

Rozmawiał Jarosław Wróblewski