Przewodnicząca Rady, Magdalena Bajer, powiedziała w piątek, że publikacja jest "absolutnym naruszeniem wszystkich zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów i podstawowych reguł przyzwoitości".
W ostrych słowach oceniła postawę autora kontrowersyjnego artykułu. Jej zdaniem nie zasługuje on na miano dziennikarza, gdyż "dla fałszywie pojmowanej i niezdrowej sensacji służącej szerzeniu antyklerykalizmu, posługuje się kłamstwem”.
Przewodnicząca dodaje, że to, co w artykule nazwano „prowokacją dziennikarską" jest "kłamstwem nie usprawiedliwionym żadnymi racjami z kategorii powinności mediów, dyktowanym jedynie złą wolą”.
Dziennikarz tygodnika, były ksiądz, nagrał i upublicznił treść spowiedzi podczas sakramentu pokuty i pojednania. Autor artykułu udał się do kościoła w diecezji płockiej, aby w przebraniu księdza wyspowiadać się proboszczowi - doktorowi teologii pastoralnej, do niedawna wykładowcy płockiego seminarium.
Dziennikarz - jak buńczucznie twierdził tygodnik - chciał go "przeegzaminować" i skompromitować, jednak miejsce w budce zajął wikariusz, co znacznie umniejszyło rangę prowokacji.
Biskup płocki, Piotr Libera, powiedział, że dziennikarz ekskomunikował się na mocy popełnionego czynu i przypomniał, że takie działanie jest zwykłą profanacją.
Zobacz także:
Dziennikarz "Faktów i Mitów" ekskomunikowany za profancję spowiedzi
MT/ekai.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

