Roman Giertych często nie przebiera w słowach, krytykując Prawo i Sprawiedliwość. Jak się okazuje byłego polityka, a obecnie prawnika mogą czekać przykre konsekwencje za słowa dotyczące śledztwa smoleńskiego. 

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski skierował list do prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej dotyczący wszczęcia postępowania w sprawie mecenasa Romana Giertycha.

Sprawa dotyczy komentarza, który Giertych wypowiedział w TVN24 rok temu. Giertych mówił tam, że prokuratura wie, że w Smoleńsku nie było zamachu, a jedynym celem ekshumacji jest przedłużenie czynności procesowych i nieujawnianie prawdziwych powodów katastrofy. 

Jednocześnie Giertych wskazywał, że ekshumacje służą tylko temu, "by nie ogłaszać publicznie klęski Macierewicza i jego zespołu".

Ze sprawą zapoznaje się teraz Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie. Prokurator Krajowy stwierdził, że wypowiedzi Giertycha przyczyniały się do psucia opinii o prokuratorach prowadzących śledztwo. Zwracał też uwagę na nieetyczne zachowanie mecenasa, który nie zachował należytego umiaru w komentarzu. 

emde/se.pl