Nagranie trwa blisko 10 minut i jest bardzo ciekawe. Pokazuje, jak premier szlifuje kolejne fragmenty. Jak dba, by każdy szczegół brzmiał perfekcyjnie. Już na samym początku premier zastanawia się, jak przywitać Polaków. "Szanowni Państwo" nie brzmi za dobrze, więc decyduje się rozpocząć od słów: "Ziomale" i "Guten Tag" by przejść do polskiego "Dzień Dobry".
Po przywitaniu Polaków, Premier zapowiada wielkie wydarzenie: "Za kilka dni nastąpi przejęcie przez Polskę przejęcie Przewodnictwa Unii Europejskiej. Będziemy kierować sprawami gospodarczej i politycznej potęgi, jaką jest zjednoczona Europa, i współdecydować o jej polityce zewnętrznej. Jesteśmy dobrze przygotowani do tej roli. Mam też poczucie, że i Wy widzicie, jak wiele zmieniło się na lepsze w polskiej polityce zagranicznej. Nasz głos zaczął się liczyć na arenie międzynarodowej, a Polski rząd przestał być obiektem żartów. Dziś Polak jest przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a Polska niekwestionowanym liderem swojego regionu.
Premier podkreśla, że za sukcesami stoi praca całego społeczeństwa, i zapowiada, że nie będzie zrzucał winy na przeciwności, z którymi musiał się jego rząd zmagać: "To prawda, że europejska i światowa ekonomia (...) przeżywa najgłębszy kryzys od prawie 100 lat. Ale to nie zmienia faktu, że to ja i mój rząd ponosimy pełną odpowiedzialność za stan państwa." "[Za unijne pieniądze] budujemy drogi i autostrady, choć oczywiście każdy kierowca chciałby chciałby, aby powstawały dużo szybciej. Oczywiście, nie wszystko nam się udaje zrealizować (...). Chcąc zbudować taniej, natrafiliśmy na nierzetelnych wykonawców. Jako szef rządu jestem także niezadowolony z tego, co dzieje się na kolei. I wcale nie usprawiedliwiają nas anomalie pogodowe, ani to, że skala remontów poważnie ogranicza ruch pociągów. Musimy umieć się do tego przyznać i wyciągnąć właściwe wnioski.
Puenta premiera Tuska: "Nie trzeba dziś być bardzo spostrzegawczym, by zauważyć, że jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, ale też nie trzeba wielkiej spostrzegawczości, by dostrzec wielkie zmiany jakie się dokonały w ciągu ostatniego trzy i pół roku. Wiem, że to nie tylko zasługa mojego rządu, ale i naszych poprzedników, tysięcy działaczy samorządowych i setek tysięcy Polaków. Chciałbym Wam dzisiaj za to jeszcze raz podziękować. Wiem, że wielu z Was miało nadzieję, że wszystko będzie działo się szybciej, ale przecież Kraków też nie od razu zbudowano.
Premier Tusk nie wie już jak zwracać się do Polaków - posługując się slangiem "młodzieży wiejskiej" na niemickim przywitaniu skończywszy, Tusk, nasz Premier stał się "publiczną celebrytką" nie potrafiącą poprawnie przywitać się z rodakami. Ktoś powie, że to żart, performance, ćwiczenie nagrania itd. Różnych interpretacji w dobie postmodernistycznej można używać, fakt faktem, Premier olewa swoją funkcję jaką pełni w RP.
Oto orędzie Premiera Tuska do "Ziomali":
philo/wPolityce.pl

