Lis, kiedyś typowany nawet na czelnego "Gazety Wyborczej" teraz zbiera od niej cięgii, bo nie ulega watpliwości, że zagraża jej interesom. W dzisiejszej "GW" czytamy:
"O zamiarze zatrudnienia Tomasza Lisa wydawca „Newsweek Polska” poinformował w poniedziałek. Nie ujawnił natomiast, od kiedy dokładnie Tomasz Lis zasiądzie w fotelu naczelnego. (...). Powodem jest najprawdopodobniej klauzula zakazująca Lisowi podejmowania pracy w konkurencji zawarta w jego poprzedniej umowie o pracę. „Zarząd Agencji Wydawniczo-Reklamowej Wprost ocenia, że ze strony byłego redaktora naczelnego tygodnika » Wprost «oraz jego zastępczyni doszło do rażącego naruszenia umów w zakresie zakazu konkurencji” - oświadczyła Platforma Mediowa Point Group i dodała, że „podejmie stosowne kroki prawne”.
Lis ma 45 proc. udziałów w spółce prowadzącej serwis i publikuje w NaTemat.pl. (...)
Roman Szczepanik, dyrektor ds. spraw personalnych i komunikacji korporacyjnej spółki, twierdzi, że wydawnictwo jest "w pełni zadowolone z rozmów z Tomaszem Lisem dotyczących NaTemat.pl i współpracy z portalem". Zapytany o zakup udziałów w serwisie odpowiada lakonicznie: - Rozważamy taką możliwość.
Gdyby do tego doszło, byłby to najszybszy startup w dziejach polskiej branży internetowej. NaTemat.pl działa bowiem od niespełna tygodnia i na razie jego najgłośniejszą publikacją jest materiał o parówkach na stacjach benzynowych Orlenu" - czytaamy w "GW".
PSaw/wyborcza.pl
28.02.2012, 09:42
"Wyborcza" o nowym portalu Lisa: Poza parówkami nic ciekawego
Przed z górą tygodniem na rynku pojawił się portal natemat.pl firmowany przez Tomasza Lisa, a kierowany przez jego ulubieńca - Tomasza Machałę. Branża przyjęła nowe medium chłodno, bo Lis z właściwą sobie hucpą zapowiadał pojawienie się polskiego "Huffington Post". Portal jest nudny, nijaki, ale stoją za nim wielkie firmy.

/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
