Nowy tygodnik opinii „Wprost Przeciwnie” pojawi się na rynku 19 września br. Jan Piński, redaktor naczelny, mówi w rozmowie z nami, że nowy magazyn będzie „konserwatywny w sferze wartości i liberalny w sferze gospodarki”.

 

- Strona internetowa magazynu „Wprost Przeciwnie” właśnue ruszyła, będzie na niej rurbryka „newsowa”. Wydanie drukowane ukaże się 19 września i będzie mieć format klasycznych tygodników opinii. Cena wyniesie 4,99 zł. W magazynie znajdą się działy: Skaner, Polska, Świat, Biznes-Ludzie-Pieniądze, Historia oraz Nauka i Zdrowie - powiedział nam Jan Piński.

 

Szef nowego tygodnika zapowiada, że będzie on konserwatywny w sferze wartości i liberalny w sferze gospodarki. - Dobrze oddaje go stwierdzenie Stefana Kisielewskiego: nie mamy poglądów politycznych, tylko ekonomiczne - mówi Jan Piński. Redaktor naczelny „Wprost Przeciwnie” chce, aby nowy magazyn osiągnął jak największą sprzedaż. - Jak na razie dystrybutorzy zamówili 120 tys. egzemplarzy, ale zamówienia wciąż rosną - informuje Piński.


Funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Wprost Przeciwnie” pełni Mirosław Cielemęcki. Dla nowego tygodnika opinii pisać będą m.in. Robert Gwiazdowski, Janusz Korwin Mikke, Robert Leszczyński, Paweł Zarzeczny, Tomasz Terlikowski oraz laureat nagrody „Kisiela” Michał Zieliński. Redakcja składać się będzie z kilkudziesięciu osób.

 

Pod koniec 2009 roku grupa dziennikarzy, która tworzy obecnie „Wprost Przeciwnie” miała pracować w tygodniku „Wprost”, który miał kupić Grzegorz Hajdarowicz. Negocjacje były zakończone i pierwszy numer w 2010 roku miał wydać ten zespół. Okazało się jednak, że w ostatniej chwili tygodnik kupiła Platforma Mediowa Point Group. 

 

- Szkoda było nam dobrego pomysłu. Po tym, jak Tomasz Lis zrobił z „Wprost” kolejne salonowe pisemko, dostrzegliśmy miejsce dla stworzenia nowego tytułu. Przypomnę, że jak odchodziliśmy z „Wprost” na początku 2009 r. średnia sprzedaż tygodnika przekraczała 120 tys. egzemplarzy. Po naszym odejściu sprzedaż spadła do poziomu 50-60 tys. egzemplarzy. To pokazuje, ilu ludzi chciało nas czytać powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl Piński.

 


JW/ WirtualneMedia.pl