Pozbawienie człowieka zdolności płodzenia jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 10 i jest przez polski kodeks karny traktowane jak ciężki uszczerbek na zdrowiu - tak samo jak pozbawienie człowieka wzroku, słuchu lub mowy.

 

Jeśli Pani Wioletta Szwak stawia lekarzom poważne oskarżenie, to w ich najlepiej pojętym interesie jest wzięcie udziału w procesie i udowodnienie swojej niewinności. Sąd w Szamotułach umorzył jednak postępowanie w tej sprawie, nie dając stronom szansy poszukiwania sprawiedliwości w tej bulwersującej opinię publiczną sprawie.

 

Uzasadnienie podane przez sąd budzi najwyższy niepokój. Pobrzmiewa w nim bowiem retoryka eugeniczna. Lekkie upośledzenie, brak znajomości antykoncepcji czy możliwość zajścia w kolejną ciążę - to motywy, które budzą mój radykalny sprzeciw. 

 

Czy sąd nie ma wiedzy o eugenicznych praktykach "poprawiania rasy", które były jednym z komponentów ideologii nazistowskiej? Czy sąd nie ma wiedzy o kilkudziesięciu tysiącach mieszkańców Szwecji, których w majestacie eugenicznego prawa sterylizowano po cichu jeszcze w 1975r. podając jako uzasadnienie, że są "nieprzydatni" lub "niedostosowani społecznie"? W atmosferze skandalu jaki spowodowało ujawnienie tych praktyk szwedzkie państwo wypłacało potem odszkodowania.

 

Mam nadzieję, że zażalenie adwokat Pani Szwak zostanie uwzględnione. Mam nadzieję, że proces zostanie rzetelnie przeprowadzony, a obie strony zostaną z uwagą wysłuchane. Mam nadzieję, że sąd będzie rozstrzygał w oparciu nie tylko o swoje doświadczenie życiowe, ale także obszerną wiedzę z historii prawa. A wyrok wydany w imieniu Rzeczpospolitej będzie chlubą polskiego wymiaru sprawiedliwości.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska