Amerykańska kultura może zadziwiać i zadziwia. Tym razem biedne mapety, Bert i Ernie stały się zakładnikami lobby homoseksualnego. Działacze gejowscy na stronie Change.org umieścili petycję, w której apelują, aby dwaj bohaterowie słynnego programu dla dzieci - Bert i Ernie - stanęli na ślubnym kobiercu. Argument? Nauczyć młodych widzów tolerancji dla odmienności. " Nie prosimy o nic skandalicznego. To można przeprowadzić w stosowny sposób" - mówi Lair Scott jeden z inicjatorów akcji.
W internecie 7 tys. osób poparło pomysł środowisk LGBT, choć również powstał postulat przeciwników pomysłu, w którym prosi się producentów "Ulicy Sezamkowej" by nie dali się kupić postulatom gejów i lesbijek.
"Ulica Sezamkowa" to symbol amerykańskiej telewizji. Pierwszy odcinek programu został wyświetlony w 1969 r. i kontynuowany jest do dziś. Głównymi bohaterami serii są słynne mapety, oryginalne kukiełki będące połączeniem tradycyjnych pacynek i marionetek stworzone specjalnie na potrzeby telewizji.
Twórcy programu od razu wydali specjalne oświadczenie w którym możemy przeczytać: "Bert i Ernie to najlepsi przyjaciele. Zostali stworzeni po to, by uczyć najmłodszych, że można się przyjaźnić z osobami całkowicie od nas innymi". Dodają, że choć identyfikowani są "jako postacie męskie" to "tylko mapety, które nie mają orientacji seksualnej".
Wojna kulturowa trwa na dobre. Ciekawi mnie w jakie jeszcze regiony zapuszczą się środowiska gejowskie, by móc przeorientować rzeczywistość pod własną optykę?

